FRESH VITAMIN NECTAR GLOW JUICE- BOMBA WITAMINOWA DLA SKÓRY

12 czerwca 2020

Od momentu, gdy FRESH pojawiło się w Sephorze, zainteresowałam się filozofią marki, kosmetykami, procesem ich tworzenia i wreszcie samym działaniem. Testowałam słynne maski do twarzy, tonik, dwa kremy i sztyft ochronny do ust. Niedawno kupiłam kokosowe masełko do ust i serum do twarzy VITAMIN NECTAR GLOW JUICE. Masełko jest świetne, natłuszcza, pozostaje długo na ustach, nie wysusza, a zapach nie jest mdły. Dziś jednak pokuszę się o krótką recenzję witaminowego serum.
Cała seria VITAMIN GLOW brzmi bardzo zachęcająco. Lubię kosmetyki, które potrafią sprawić, że skóra będzie miała zdrowy blask.

Opis producenta:

Serum zawierające ponad 480 000 mikropęcherzyków bogatych w składniki odżywcze, które zapewniają skórze ogromną bombę witaminową, nadając jej zdrowy wygląd. 
Serum zostało zainspirowane sokiem tłoczonym na zimno. Mikropęcherzyki z witaminami C i E, beta-karotenem oraz olejem kokosowym łączą się z wodną bazą ekstraktów owocowych i minerałów, pozostawiając skórę odżywioną i gładką przez 24-godziny.



Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, nie można nie wspomnieć o szacie graficznej opakowań. Są pięknie. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że mogłyby być produkowane w małej aptece, we francuskim miasteczku /takie moje małe skojarzenie/.


Serum znajduje się w małej, 15ml /155zł/ buteleczce wykonanej z ciemnego, zielonego szkła. Forma aplikacji jest oczywista- pipetka dość sprawnie aplikuje porcję kosmetyku. Samo serum ma żółtą barwę, ale na cerze kolor jest niewidoczny. 
Recz dla mnie istotna-zapach. To mocna strona marki. Wszystkie kosmetyki, które miałam okazję testować, przepięknie pachną. Naturalnie, autentycznie, owocowo. Nie czuć w nich żadnej chemii. Tak też jest w przypadku witaminowego serum. Pachnie owocowo , jakby dodano do niego mango, marakuję, passiflorę. Wprost przepięknie. 

Konsystencja jest płynna, wodnista, ale nie tłusta. Natychmiast się wchłania. Po czasie zapach ulatnia się w około 50%. Po aplikacji skóra nie lepi się i jest gotowa na przyjęcie kolejnego kroku pielęgnacyjnego. 


Przyznaję, że cera faktycznie wygląda zdrowiej. Oczywiście nie ma mowy tu o wygładzeniu zmarszczek czy efekcie liftingu. Zresztą producent tego nawet nie obiecuje. Na pewno możemy liczyć na podstawowe nawilżenie, ożywienie cery i delikatny glow. Piszę "delikatny", bo nie jest to glow, jakiego poszukuję, ale mogę go uzyskać nakładając kolejny kosmetyk /w tym chociażby SPF lub/i podkład/. Używając kosmetyku systematycznie, możemy też liczyć na zmiękczenie skóry .
Wydajność określiłabym na poziomie średnim. Myślę, że to kwestia błyskawicznego wchłaniania, stąd wrażenie, że kosmetyk szybko "znika". 


Czy poleciłabym ten kosmetyk przyjaciółce? Oczywiście! To świetna alternatywa dla kosmetyków, których skład czasem pozostawia wiele do życzenia. A doznania, choćby zmysłowe, od razu poprawiają humor i pozytywnie nastrajają do życia :)






3 komentarze on "FRESH VITAMIN NECTAR GLOW JUICE- BOMBA WITAMINOWA DLA SKÓRY "
  1. Chętnie poznam wszystkie kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sephorze spokojnie dostaniesz próbki. Ja tak zaczynałam przygodę z marką :)

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature