MUFE REBOOT FOUNDATION - IDEALNY PODKŁAD DO CER NORMALNYCH I SUCHYCH

6 maja 2020

Jako rasowa podkładomaniaczka musiałam w końcu wypróbować nowy podkład MUFE REBOOT FOUNDATION. Bardzo cenię sobie kosmetyki tej marki. Wcześniej zużyłam dwa inne podkłady. Szczególnie zadowolona byłam z tego w sztyfcie --->LINK
Ochoczo zabrałam się za testy i jestem BARDZO ZADOWOLONA!


Zacznę od podstawowych informacji na temat tego produktu. Podkład zakupiłam w SEPHORZE . W cenie 195zł otrzymujemy 30ml płynnego, lekkiego w konsystencji podkładu. Marka zachwyca aż 24 odcieniami. Myślę, że każda/każdy z nas dopasuje odpowiedni kolor dla siebie. Ja wybrałam odcień Y355, co odpowiada neutralnemu odcieniowi średniego beżu. Podkład znajduje się w szklanej, zgrabnej butelce z wygodną pompką. 
Kosmetyk ma delikatny, przyjemny zapach.




Podkład przeznaczony jest do cer normalnych i suchych. I tak faktycznie jest. Na cerach tłustych, mieszanych może się wyświecać. No chyba, że użyjecie pudru matującego lub utrwalającego. U mnie sprawdza się idealnie.

Kosmetyk genialnie aplikuje się beautyblenderem jak i pędzlem. W moim przypadku pędzel Bobbi Brown jest idealny. 


Podkład gwarantuje rozświetlenie, nawilżenie i wyrównanie kolorytu skóry. Podkład testuję od kilkunastu dni i mogę potwierdzić , że to kosmetyk wielofunkcyjny. Łączy w sobie pielęgnację i właściwości upiększające. Przez cały dzień noszenia nie odczuwałam suchości czy dyskomfortu skóry. Pięknie stapia się ze skórą, nie odznacza się w newralgicznych miejscach. Cenię MUFE za to, że jeszcze żaden ich podkład nie zoksydował na mojej skórze. Przez cały dzień pozostawał na swoim miejscu. Nie ścierał się, nie zrolował /nawet w okolicy nosa czy brody/. 


Po aplikacji cera wygląda na ożywioną. Podkład niweluje oznaki zmęczenia, wizualnie poprawia jej koloryt. Krycie określiłabym na średnie. Bez problemu można je budować. W moim przypadku jedna porcja kosmetyku przykrywa niedoskonałości, dobrze radzi sobie także z przebarwieniami. Wyrównuje teksturę skóry.


Co ciekawe, podkład ma działanie rozświetlające pomimo braku jakichkolwiek drobinek. Skóra odzyskuje zdrowy blask /nie mylcie z błyskiem/.

Jedyne, co zauważyłam po całym dniu, to to, że na czole zaczął się trochę "wyświecać", ale nie wyglądało to źle. Raczej bardziej na większe rozświetlenie niż tłustość skóry. Można sobie z tym poradzić odciskając nadmiar sebum bibułką matującą.

Jestem bardzo zadowolona z zakupu i przede wszystkim z samego podkładu. Lubię, gdy obietnice producenta spełniają się praktycznie w 100% .
Jeśli szukacie podkładu, który nie wysusza, nawilża, a do tego pielęgnuje cerę, z całego serca polecam podkład MUFE REBOOT .



2 komentarze on "MUFE REBOOT FOUNDATION - IDEALNY PODKŁAD DO CER NORMALNYCH I SUCHYCH"
  1. Lubię takie podkłady, zwłaszcza przy mojej suchej skórze. Nie zależy mi też na mocnym kryciu, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek weź próbkę. Na spokojnie przetestujesz sobie w domu w naturalnym świetle.

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature