MARKA EISENBERG ZASKAKUJE! KOSMETYKI KOLOROWE W AKCJI!

18 maja 2019

Jakiś czas temu relacjonowałam dla Was na instastory mój udział w spotkaniu organizowanym przez  markę EISENBERG , które odbyło się w Warszawie. Nie ukrywam, że byłam bardzo podekscytowana, ponieważ-jak pewnie już wiecie-marka, oprócz genialnej pielęgnacji, wprowadziła do swojej oferty kosmetyki kolorowe. 
Pojawiła się nowa odsłona podkładu Fond de Teint Correcteur Invisible, tusze do rzęs nadające różne rodzaje wykończeń, balsamy do ust Fusion , baza-korektor do cery Perfecteur Teint Express oraz punktowy korektor Correcteur Precision. 
W dzisiejszym poście skupię się recenzji dwóch kosmetyków: korektora i tuszu do rzęs. W przyszłości oczekujcie jeszcze dodatkowych spostrzeżeń o podkładzie i balsamie do ust.


Spójrzcie, czy to opakowanie nie jest piękne? Małe, zgrabne i proste, a zarazem ekskluzywne. Pojemność 5ml w zupełności wystarczy na dobrych kilka miesięcy codziennego używania. 


Spośród czterech dostępnych odcieni, posiadam przedostatni w kolejności 03 beige. Nr 01 będzie idealny dla osób chcących ukryć zasinienia. Ma lekko różowy kolor. 02 jest naturalny, ale również zaliczyłabym go do jaśniejszych. 04 będzie idealny na lato lub dla ciemniejszej karnacji.


Aplikator jest wygodny, bardzo precyzyjny. Taka magiczna różdżka :)  Konsystencja jest bardzo lekka, nie zastyga zbyt szybko, można z nim dłużej "popracować". Krycie określiłabym na dobre średnie. W moim przypadku wystarczy jedna aplikacja. Produkt nie roluje się, nie wchodzi w załamania skóry. Bardzo ładnie i dyskretnie maskuje zasinienia i zmęczoną skórę. 

Lekka tekstura zawiera 3 słynne molekuły oraz ekstrakt z nagietka. Korektor jest trwały, nie ściera się w ciągu dnia. Nawet pod koniec dnia wygląda estetycznie. Nie wysusza skóry pod okiem. Nie odczuwałam żadnego dyskomfortu czy swędzenia.

aplikacja




The Black Mascara musiała zmierzyć się z moimi wysokimi wymaganiami. Gdy nie używam odżywki do rzęs /a tak właśnie w tej chwili jest/ moje rzęsy są krótkie, niewidoczne, proste. 


Maskara występuje w jednym kolorze / black/8ml/ . Opakowanie jest minimalistyczne, a od drugiej wersji The Graphic, wizualnie różni się tylko zewnętrznym kolorem. 

Szczoteczka jest sporych rozmiarów, z naturalnymi włóknami. Na szczęście ten fakt zupełnie nie przeszkadza w aplikacji tuszu nawet na tak krótkie rzęsy jak moje. Tusz nie odbija się na dolnej ani  na górnej powiece.


Formuła tuszu jest kremowa. Maskara dość szybko zastyga, więc aplikując drugą warstwę należy sprawnie posługiwać się szczoteczką. Tusz genialnie rozdziela rzęsy, nie obciąża nich. Nawet przy dwóch warstwach nadal są elastyczne i miękkie. Tusz jest nieodczuwalny na rzęsach, nie przeszkadza. Nie rozmazuje się, nie osypuje, nie tworzy efektu pandy. Nawet po siłowni utrzymywał się w nienaruszonym stanie.  Czerń jest głęboka, już przy pierwszej warstwie ładnie podkreśla oko. Po kilku tygodniach używania nie tworzą się grudki, tusz nie zasycha, nadal zachowuje się tak, jak w pierwszym dniu tuż po otwarciu.


Należy wspomnieć jeszcze o składzie kosmetyku, który- według mnie- ma również działanie pielęgnacyjne. Zawiera duet wzmacniający alg morskich połączony kompleksem nawilżająco-mineralnym oraz wyciągiem z pestek winogron .

bez tuszu

2 warstwy



Ja jestem zachwycona!  :)









7 komentarzy on " MARKA EISENBERG ZASKAKUJE! KOSMETYKI KOLOROWE W AKCJI!"

Auto Post Signature

Auto Post  Signature