WATT`S UP! CZYLI ROZŚWIETLACZ NR 2

4 czerwca 2016
Mam słabość do rozświetlaczy. Staram się nie szaleć i kierować w tym względzie zdrowym rozsądkiem. Zazwyczaj wszystkie, na które mam ochotę, porównuję do jednego, który jest moim numerem jeden: Becca Shimmering Skin Perfector Pressed w odcieniu opal.

Spośród kilku odcieni, zazwyczaj wybieram te, które wpadają w szampańskie złoto. Odcienie różowe bądź bardzo jasne /srebrne/ omijam, ponieważ nie współgrają z kolorytem mojej skóry.

Na rozświetlacz w kremie /sztyfcie/ miałam ochotę od dawna. Rozważałam zakup kosmetyku marki BENEFIT:  High Beam lub Watt`s Up! Padło na ten drugi. 



Już samo opakowanie zachwyca funkcjonalnością i modnym designem. Biorąc pod uwagę małe rozmiary, można być pewnym, że zmieści się w każdej torebce. 

Rozświetlacz jest w kolorze szampańskim. Aplikacja jest bajecznie prosta. Wystarczy unieść nasadkę, zdjąć plastikowe zabezpieczenie i można nanieść produkt na wybrane partie. Można zrobić to bezpośrednio z opakowania lub najpierw nałożyć odrobinę produktu na wierzch dłoni, a następnie opuszkami palców nanieść na skórę. 
Z drugiej strony mamy do dyspozycji miękką gąbeczkę, przy pomocy której możemy rozetrzeć produkt. Osobiście wolę robić to palcami.






Najczęściej produkt nanoszę na grzbiet nosa, łuk Kupidyna, szczyty kości policzkowych. Świetnie sprawdzi się również w roli cienia w kremie. Jest trwały i wytrzymuje na skórze przez większą część dnia. To co w nim lubię, to dyskretny blask, efekt tafli, który można zbudować na skórze. Nie jest zbyt nachalny, raczej bardziej naturalny, ale nadal widoczny.
Wydajność, jak na razie, jest imponująca. Pomimo codziennego użytkowania, większego ubytku nie zauważyłam.

W regularnej cenie kosmetyk możecie zakupić w perfumerii Sephora za cenę 159zł.



sztuczne światło





Macie swoich ulubieńców w tej kategorii? Chętnie o nich poczytam :)


Magda














7 komentarzy on " WATT`S UP! CZYLI ROZŚWIETLACZ NR 2"
  1. Chcę go wypróbować, ale niegdzie nie mogę dostać jego miniaturki, a pełnowymiarowe opakowanie w cenie regularnej jak dla mnie trochę drogo wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam miniaturek tego produktu, ale myślę,że spokojnie możesz go sobie nałożyć w perfumerii i sprawdzić,jak wygląda na Tobie :)

      Usuń
  2. Bardzo go lubie. On faktycznie sie nie zuzywa! Mam miniaturke z palety rozy i wyglada wciaz jak nowa

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ten rozświetlacz ; )

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature