O BAZIE DO POWIEK, CZYLI URBAN DECAY PRIMER POTION W AKCJI!

22 października 2015

W kwestii baz, primerów i innych "wynalazków" do powiek, nie mam dużego doświadczenia. Właściwie baza, o której dziś chcę napisać, jest jedną z pierwszych /nie licząc bazy Lorac dołączonej do palety/. 
Czy EYESHADOW PRIMER POTION URBAN DECAY jest wart zakupu?






Opakowanie produktu niewątpliwie przyciąga wzrok. Wersja fioletowa-original /jedna z czterech/ jest najbardziej popularną bazą UD. Nowe opakowanie zostało udoskonalone specjalnym aplikatorem, jakie często można spotkać w błyszczykach do ust. Szczerze mówiąc, jego obecność jest dla mnie zbędna. Nie aplikuję bazy przy jego pomocy. Najczęściej wyciskam z miękkiej tubki żądaną ilość. Sama tubka jest poręczna i mała /10ml/, zmieści się w każdej torebce. Wersja original ma jasnobeżowe zabarwienie. Ten odcień jest idealny dla osób z nierównomiernym kolorytem powiek. Ładnie kryje zaczerwienienia i płytko umiejscowione żyłki. 
Produkt należy dość szybko aplikować na powieki, ponieważ ma tendencje do szybkiego wysychania. Przy niechlujnym czy nierównomiernym nałożeniu, baza może być widoczna, tworząc "zacieki" lub smugi. Za to pięknie utrzymuje cienie. Zapobiega ich rolowaniu. Nie zauważyłam żeby podbijała kolor cieni /testowałam różne palety/. 

aplikator


po roztarciu


Powiem szczerze, że mam problem z jednoznaczną oceną tego produktu. Szeroko zachwalany, nie do końca sprawdza się u mnie. Najbardziej irytuje mnie w nim to, że potrafi zostawiać smugi. Jednak największym zarzutem wobec niego jest to, że utrudnia aplikację cieni. Powieka z warstwą bazy, nie jest tak gładka jak przed jej nałożeniem. Jest matowa /to akurat jest ok./, ale jej powierzchnia jest "tępa" w strukturze. W tym przypadku cała trudność polega na dłuższej aplikacji i blendowaniu cieni. Wykonanie makijażu oka przedłuża się o ok. 1/3 czasu, jaką poświęcam na tę okolicę. Posiadam pędzle i cienie dość dobrej jakości, a mimo to, nie rozcierają się tak łatwo jakbym sobie tego życzyła. 

Jestem ciekawa, jak spisałyby się u mnie pozostałe odcienie słynnej bazy /anti-aging, eden i minor sin/. Jak za "taki-sobie" efekt, uważam, że cena 99zł jest zbyt wysoka. 
Produkt zakupicie w Sephorze /wyłączność/.

Używałyście tej bazy? Może tylko u mnie nie sprawdziła się...

Magda


















14 komentarzy on "O BAZIE DO POWIEK, CZYLI URBAN DECAY PRIMER POTION W AKCJI!"
  1. ja mam tluste opadajace powieki i czytalam, ze jest jedynym ratunkiem dla takich powiek. Chce sobie ja sprawic na gwiazdke, ale ciagle sie waham, czy bedzie dla mnie odpowiednia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje powieki też mają tendencję do przetłuszczania i akurat pod tym kątem baza sprawdza się bardzo dobrze ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że tak słabo wypadła :( Chyba wolę Art. Deco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Markę znam, ale bardzo rzadko wykonuję makijaż oczu i nigdy nie dałabym takiej kwoty za bazę. Kiedy już używam cieni, mam bazę z NYC, którą kupiłam za grosze i spisuje się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wypróbuję tę, o której piszesz ;)

      Usuń
  4. Jeszcze jej nie miałam. Ja teraz z Joko używam ;) tania a dobra.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aktualnie używam bazy Too Faced i jetem zadowolona, mogę polecić również bazę Art Deco...Szkoda, że UD tak słabo wypadła, miałam ochotę ją również wypróbować, jest chwalona w sieci....ale chyba na razie wstrzymam się z zakupem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam nigdy tej bazy, nie robię zakupów w Sephorze. :)
    Maluję cieniami tylko na większe wyjścia

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę, a ma takie dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się nie sprawdziła w 100%

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature