ZASZALAŁAM - ZAKUPY Z OSTATNICH DWÓCH MIESIĘCY

15 czerwca 2015

Poszalałam :) Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że poniższe zakupy zrobiłam przez okres 2 miesięcy.  Do tego prawie wszystkie kosmetyki  skończyły mi się w tym samym czasie. No i w maju miałam jeszcze urodziny, więc… same rozumiecie … :))

Czuję się rozgrzeszona :)))





 SMASHBOX PHOTO FINISH PRIMER WATER - genialna baza pod i na makijaż. Odświeża, uspokaja, utrwala makijaż. Pełną recenzję produktu znajdziecie >>>TUTAJ<<<.

DIOR GLOW MAXIMIZER BASE ILLUMINATRICE - zbliża się lato, więc rezygnuję z ciężkich podkładów na rzecz tych lżejszych. Bazą dla nich będą dwie : ta i opisana poniżej. Można nakładać ją nie tylko pod makijaż, ale również jako dyskretny rozświetlacz /na szczyty kości policzkowych/.

SAMPAR GOLDEN GLOW NAWILŻAJĄCY KREM NADAJĄCY EFEKT DELIKATNEJ OPALENIZNY - podobny produkt do bazy Diora, z tym, że ten posiada właściwości nawilżające i brązujące. Ma ciemną barwę i pięknie ożywia buzię. 

* Czy już pisałam, że zakochałam się w marce CHANEL? Kocham ją miłością ślepą i namiętną. Kilka kosmetyków musiało wpaść do mojego koszyka… :

CHANEL LES BEIGES HEALTHY GLOW SHEER POWDER - to mój pierwszy puder wykańczający, który ma beżowy odcień /nie jest transparentny/. Wybrałam taki, który jest najbardziej zbliżony do koloru mojej skóry /nr 20/. 

CHANEL POWDER BLUSH - i mój pierwszy róż tej marki. Uwielbiam pigmentację i trwałość. Skusiłam się na odcień 72 rose inital. 

CHANEL CC CREAM CORRECTION COMPLETE SPF 30 - testy trwają, ale już wiem, że to mój ulubiony krem CC. Zapach, konsystencja, krycie i działanie…ach… Na pewno poświęcę mu osobną notkę.

CHANEL VITALUMIERE AQUA - podkład, na który od dawna miałam ochotę. W swoich zbiorach mam już pudrowy Perfection Lumiere, jednak moim zdaniem, nie nadaje się na lato. Ten podkład jest rewelacyjny! Nadaje cerze świeżości, ma krycie, które latem bardzo mi odpowiada. I najważniejsze: cera sprawia wrażenie gładszej. Do tego ten glow. Uwielbiam!



Wiem, że nawet najdroższe kosmetyki kolorowe nie są w stanie wiele zdziałać, jeżeli nie będzie dobrej pielęgnacji. Pomimo tego, że moja cera jest mieszana, również potrzebuje nawilżenia. Odpowiedzią na jej potrzeby stały się następujące produkty:

CHANEL HYDRA BEAUTY MICRO SERUM - najbardziej nawilżające, a przy tym lekkie serum do twarzy. Nakładanie go to czysta przyjemność. Idealnym dopełnieniem jest krem z tej samej linii. Mam miniaturkę, ale na pewno zakupię pełnowymiarowe opakowanie.

CHANEL HYDRA BEAUTY GEL YEUX - i do kompletu krem-żel pod oczy. Obawiałam się konsystencji żelu, ale niepotrzebnie. Szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. Stosuję go w trakcie porannej pielęgnacji.

EISENBERG DAY CREAM SPF 30 - zainteresowały mnie kosmetyki tej marki, więc sukcesywnie będę się na nie przerzucać. Na razie skusiłam się na krem na dzień z filtrem 30. Jest świetny, szybko się wchłania, wyrównuje strukturę skóry. Podobno marka ma najlepszej jakości filtry przeciwsłoneczne. Naprawdę jest godna uwagi.

SEPHORA TRIPLE CLEAN WATER - płyn micelarny, który nieźle usuwa makijaż, również z okolicy oczu. Jedyne, co mi w nim przeszkadza to zbyt intensywny zapach. Czy go kupię ponownie? Raczej skuszę się na coś innego…

HELENA RUBINSTEIN MAGIC CONCEALER- chyba najlepszy korektor pod oczy, jaki dotąd testowałam. Lekki, a zarazem kryje. Wygładza okolicę oka, nie wchodzi w zmarszczki i załamania. Ładnie rozjaśnia cienie. Ulubieniec! 

MARC JACOBS TWINKLE POP EYE STICK- genialne, dające uczucie chłodzenia, cienie w sztyfcie. Wybrałam dwa spośród kilku : 404 three shakes i 402 volver. Oczekujcie makijażu z użyciem obu :)

YSL MASCARA VOLUME EFFET FAUX CILS - kończę Roller Lash, a według zapewnień ,  maskara ma nadać moim rzęsom wydłużenie i podkręcenie. Zobaczymy…

BUMBLE & BUMBLE INVISIBLE OIL PRIMER- produkt, który można nakładać na suche bądź mokre włosy. Jego zadaniem jest ochrona przed wysoką temperaturą, uszkodzeniami struktury włosa, skrócenie czasu suszenia, nawilżenie i ujarzmienie .

SARYNA KEY PURE AFRICAN SHEA BUTTER - dość obciążające masło do włosów.   Przeznaczone do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera wysokie stężenie witaminy A, E , F, aminokwasów i keratyny. Jak na razie mocno obciąża moje włosy, ale dam mu jeszcze szansę.



OSMO DEEP MOISTURISING SHAMPOO / CONDITIONER- pierwszy szampon i odżywka, które razem stosowane potrafią nawilżyć moje suche końcówki włosów. Nie sądziłam, że to możliwe, a jednak… Na pewno kupię kolejne opakowania.

Wisienką na zakupowym torcie /jedną z dwóch/ był zakup szczotki CLARISONIC. Marzyłam o niej od ponad dwóch lat. W końcu powiedziałam, że jak nie teraz to już nigdy. I tak oto, od kilku dni w mojej łazience rządzi pudrowo-różowa MIA 2. Recenzją na temat używania na pewno się z Wami podzielę.




Druga "wisienka" już niedługo na blogu … :)

Buziaki… Magda :*



35 komentarzy on "ZASZALAŁAM - ZAKUPY Z OSTATNICH DWÓCH MIESIĘCY"
  1. Doskonale zakupy <3
    Bede ogromnie ciekawa Twojego zdania na temat szczoteczki. Aktualnie używam Foreo i spodziewałam sie mocniejszych rezultatów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez moment wahałam się , czy by nie wybrać Foreo, ale, w moim przypadku, pierwsze wybory są najlepsze. Mam nadzieję, że w przypadku Clarisonica też tak będzie :)

      Usuń
    2. Zdam się na Twoją opinię, i mój ewentualny zakup Clarisonic będzie zależał od Twoich doświadczeń z tą szczoteczką.

      Usuń
  2. wow - ile tego
    i do tego same cudeńka...
    super zakupy
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ile dobroci! :-) gratuluję wszystkich zakupów i życzę miłego użytkowania (które z pewnością takie będzie! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wooow ! Cudowności *_* marzy mi sie Three shakes od Marca <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe nowości *.* Czekam na prezentację różu, bo od dawna wisi na mojej zakupowej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cuda, same cuda! Na pewno skuszę się na Magic Concealer :-) Zaciekawiłaś mnie tym duetem Osmo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Osmo w wersji nawilżającej! :)

      Usuń
  7. OMG rzeczywiście poszalałaś :D Ja też majowa :D Marzy mi się pielęgnacja Chanel...

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie zakupy robią wrażenie :)
    Ciekawa jestem, jak się sprawdzi ta szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaszalałaś! I to bardzo :))
    Jestem ciekawa szczoteczki. Chanel też mnie ogromnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale zakupy, same cuda! Bardzo ciekawi mnie CC i letnia wersja Vitalumiere, Chanel

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne zakupy poczyniłaś :) Też ostatnio skusiłam się na Vitalumiere Aqua, miałam go na liście do kupienia od dawna, ale jakoś zawsze było coś innego, a testowałam go wcześniej wiele razy i polubiłam efekt, jaki daje na buzi, chociaż ideałem nie jest (bo kolor nie do końca mój - 10), no i ma tendencję do ścierania się w ciągu dnia, nawet po przypudrowaniu, no ale wykończenie ma tak piękne, że bardzo chciałam go mieć. Velvet też mam i za nim mocno nie przepadam, jest ok, ale żaden szał, zbyt suche wykończenie jak dla mnie:) Z kolei CC testowałam, ale u mnie wygląda beznadziejnie na buzi :)
    Z Twoich zakupów mam jeszcze róż Chanela, bardzo lubię ten odcień :) i puder Les Beiges, za którym nie przepadam dlatego, że daje kolor... No i 10 jest taka trochę zbyt różowa/brzoskwiniowa(?) do mojej cery.
    Z niekosmetycznych rzeczy mam Clarisonica i bardzo sobie chwalę.
    Mam nadzieję, że będziesz ze wszystkiego super zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vitalumiere faktycznie ściera się z buzi w ciągu dnia, ale i tak go lubię :) Les Beiges w odcieniu 20 na szczęście nie wygląda na różowy. Szczerze mówiąc w ogóle nie widzę go na twarzy. Może za mało go nakładam albo pędzel jest nieodpowiedni.

      Usuń
  12. Ale smakołyki:D Ciekawa jestem różu Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo pokażę go na swym licu :))

      Usuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature