UJRZAŁY DNO ...

3 czerwca 2015
Miesiąc maj bardzo szybko minął. Torba z pustymi opakowaniami po kosmetykach zapełniała się powoli, acz konsekwentnie. Zapraszam na mały przegląd tego, co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu.




LA PETITE MARSEILLAIS Żele pod prysznic- jeden o zapachu werbeny i cytryny, a drugi pomarańczowo-grejfrutowy. Oba otrzymałam w ramach I Paczki Ambasadorskiej. Żele LPM lubię za zapach i gęstą konsystencję. Są bardzo wydajne, nie wysuszają skóry, a zapach jest tak realistyczny, że odnosi się wrażenie , jakby w butelce zamknięto świeże owoce. Na pewno do nich powrócę!

PHARMACERIS Łagodząca pianka myjąca- faktycznie była bardzo delikatna i przyjazna dla skóry. Forma pianki bardzo mi odpowiadała. Dzięki temu produkt jest tak wydajny. Kosmetyk był delikatny, dlatego najlepiej sprawdzał się rano do przemywania buzi i lekkiego oczyszczania z sebum i resztek pielęgnacji. Wieczorem sprawdzi się tylko jako produkt usuwający pierwszą warstwę makijażu.

GARNIER Płyn micelarny 3w1 dla skóry wrażliwej- plus dla dużej pojemności produktu oraz delikatności, jaką się charakteryzuje. Doskonale usuwa makijaż oka, nie podrażnia i nie wysusza. Cena produktu jest adekwatna do pojemności i jakości kosmetyku. Polecam!

ROSSMANN FACELLE INTIM Płyn do higieny intymnej z aloesem- przemiłe zaskoczenie, nie tylko ze względu na cenę, ale również dobre działanie. Produkt jest wydajny, konsystencja-dość gęsta. Jest kilka rodzajów, ale najbardziej lubię wersję z aloesem. Do nabycia w Biedronce za naprawdę śmieszne pieniądze.

ALTERRA Regenerujący szampon do włosów z olejem macadamia i bio figą- produkt dość szybko się skończył, ale podobało mi się w nim to, że naprawdę zmiękczał włosy. Wydobywał z włosów połysk i witalność. Do tego naturalny skład /bez silikonów/ i przystępna cena czyni z niego dobrą alternatywę dla osób ceniących naturalne kosmetyki.

GARNIER FRUCTIS OLEO REPAIR- całkiem niezła odżywka, szczególnie do włosów suchych i zniszczonych. Nawilżała i odżywiała niesforne kosmyki. Nałożona w zbyt dużej ilości, może przetłuszczać. Myślę, że jeszcze do niej wrócę.

GARNIER ULTRA DOUX Sekrety Prowansji- odżywka do włosów z olejkiem eterycznym z lawendy i różą- kosmetyk zakupił tylko i wyłącznie ze względu na zapach. Uwielbiam lawendę i różę, a połączenie obu tworzy niepowtarzalną nutę. Odżywka była wyczuwalna na włosach przez kilka kolejnych dni. Nie ma tak silnego działania jak odżywka Oleo Repair, ale do codziennej pielęgnacji jak najbardziej się nadaje.



ORGANIX Brazilian Keratin Smooth- kupiony w drogerii HEBE /widziałam też w większych Rossmannach/. Szampon, który naprawdę wygładza włosy. Do tego nawilża je i regeneruje. Mały minus za bardzo gęstą konsystencję, która powoduje, że kosmetyk ciężko wydobywa się z opakowania. Mimo wszystko-produkt godny uwagi!

SALLY HANSEN Zmywacz do paznokci- w końcu udało mi się go zużyć. Wiele osób się nim zachwyca, natomiast ja należę do grona krytyków tego produktu. Największym zarzutem jest fakt, że produkt wysusza skórki. Wiem, że zmywacze do paznokci generalnie wysuszają, ale ten jest "hardkorem" w tej dziedzinie. Nie kupię go ponownie…

ISANA Olejek pod prysznic dla osób ze skórą suchą- wydajność i działanie nie powaliły mnie na kolana. Za to zapach-jak najbardziej. Po użyciu, skóra była nadal sucha i ściągnięta. Czego mozna oczekiwać po kosmetyku za -3-4zł.



EMBRYOLISSE  LAIT-CREME CONCENTRE- krem kupiłam z polecenia jednej blogerki i teraz trochę żałuję. Owszem, krem nawilżał, ale po czasie zauważyłam, że ma tendencje do zapychania cery, szczególnie w okolicach czoła. Cena kremu  nie należy do niskich, dlatego nie skuszę się na niego ponownie.

L`BIOTICA Maska kolagenowa- otrzymałam ją w prezencie i muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła. Ma postać bawełnianego płata z wyciętymi otworami, który dobrze wpasowuje się w twarz. Obietnice producenta są jak najabrdziej spełnione. Po zastosowaniu skóra wygląda o wiele młodziej. Jest gładsza, jędrniejsza i nawilżona. Na pewno zaopatrzę się w kolejne opakowanie, bo naprawdę warto!

FURTENER Szampony do włosów /różne rodzaj/- miniaturki otrzymałam do zakupów w Sephorze. Wszystkie trzy wystarczyły mi na jedno mycie włosów. Szczerze? Szału nie było. Raczej nie kupię pełnowymiarowego opakowania…

Magda
13 komentarzy on "UJRZAŁY DNO ..."
  1. Fajne denko, nic z niego jeszcze nie miałam :( W tym miesiąca chyba wszyscy używali micelka z Garniera, muszę i ja go w końcu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z organix miałam szampon kokosowy :D byłam zakochana w nim!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo udało Ci się zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najwięcej to produkty do włosów :)

      Usuń
  4. Kilka z kosmetyków mnie zainteresowało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zapach kosmetyków Garniera Fructis, ale mnie uczulają, więc mogę użyć je np. raz w tygodniu. :( Choć w sumie może to i dobrze, bo przy regularnym stosowaniu ta odżywka obciążała mi włosy i przestawała dawać efekt "WOW". :) Ten szampon Organix jest genialny, ale to chyba dzięki silikonom, bo o ile mnie pamięć nie myli, to ma je w składzie? :( I przez to mi obciążał włosy, ale jako szampon 2w1 z odżywką można go śmiało potraktować np. na wyjazdach. :) No i do tego ten zapach, mmm... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na opakowaniu napisano, że nie zawiera sztucznych zmiękczaczy. W składzie jest obecny dimethicone.

      Usuń
  6. Miałam sekrety Prowansji i zapach nie do konca do mnie przemawial choc nie byl najgorszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tą odżywkę z Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak będę miała okazję być w Hebe, to rozejrzę się za tym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boję się, że ta wersja facelle mnie uczuli, najbardziej lubię wersję 50+

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie z tą odżywką z Garniera trzeba uważać, bo może przetłuścić. Ale i tak ją lubię, bo w małej ilości fajnie wygładza i dociąża moją puszystość na głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature