"Czwóreczka" od JOKO i małe rozczarowanie...

16 października 2014


 Dziś o cieniach, które nie skradły mojego serca. W paletce i na dłoni prezentowały się bardzo ładnie, ale gdy przeszłam do wykonania makijażu, nieprzyjemnie zaskoczyły...
Zresztą, same przeczytajcie...



Poczwórne cienie JOKO mieszczą się w zgrabnej, plastikowej paletce. Wewnątrz znajduje się małe lusterko i pacynka do nakładania cieni.
Paletka, którą posiadam nosi numer 402. Według producenta zawiera cienie satynowe i matowe. Moim skromnym zdaniem, wszystkie cienie są bardzo matowe. Satyny nie wyczuwam pod palcami.
W paletce znajdziemy dwa odcienie szarości /jasny i ciemny/, cień biały i jasnogranatowy.




Dotykając opuszkami palców poszczególnych cieni, uznałam, że pigmentacja jest całkiem dobra. Jednak gdy próbowałam wykonać makijaż oka, mocno się rozczarowałam. Cienie praktycznie w ogóle nie osadzają się na włosiu pędzla. Niezależnie od jego rodzaju /syntetyczne,naturalne/ cienie bardzo się osypywały. Nakładając je przy pomocy pędzla,były praktycznie niewidoczne na powiece.
Próbując nakładać cienie przy pomocy palców, musiałam kilkakrotnie nakładać jeden cień, by był widoczny na powiece. Podczas blendowania poszczególne kolory cieni zanikały tworząc jeden  szary kolor na powiece.
Biały odcień nie był w stanie rozświetlić wewnętrznego kącika oka i okolic pod łukiem brwiowym. Pomimo kilku aplikacji, granatowy cień był niewidoczny na oku.
Na poniższych zdjęciach widocznych jest kilka warstw, które byłam zmuszona nałożyć, by w ogóle było je  widać  na powiece:




Co do trwałości cieni również mam mieszane uczucia. Po kilku godzinach odnosiłam wrażenie, że dość mocno ścierały się z powiek. 

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą zwróciłam uwagę. Kiedy wreszcie udało mi się pomalować powieki , odniosłam wrażenie, że cienie "postarzają" moje spojrzenie. Wydaje mi się, że cienie dają zbyt dużo matu i powieki nie wyglądają tak świeżo jak w przypadku cieni satynowych czy perłowych.

Moja ocena: 2/5
Dostępność: drogerie stacjonarne i on line
Cena: ok. 15zł.


Miałyście do czynienia z tymi cieniami? Może tylko u mnie się nie sprawdziły?... 

Magda

 

Cienie  otrzymałam do testów od portalu CreativeMagazine.pl. Fakt ten nie miał wpływu na rzetelność mojej recenzji. Przeczytać możecie ją również tutaj.


http://creativemagazine.pl/


34 komentarze on ""Czwóreczka" od JOKO i małe rozczarowanie..."
  1. Szkoda, że rozczarowały... na paluszkach wyglądają ciekawie, na oku już niezbyt :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasetka wygląda nieźle, ale rzeczywiście, to, co napisałaś brzmi rozczarowująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście na palcach lepiej wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Aktualnie nie używam żadnej bazy,ale czasami aplikuję na powieki odrobinę lekkiego korektora. Efekt jest niestety podobny...

      Usuń
  5. Szkoda, że tracą pigmentację :-( Mam taką paletkę w innych odcieniach, ale jeszcze jej nie spróbowałam. Ciekawe czy to zależy od kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Joko ma bardzo słabe cienie :( nie warte ani złotówki

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro że się rozczarowalas ale znam takie sytuacje wspaniale

    OdpowiedzUsuń
  8. Cienie w opakowaniu i na opuszkach palców prezentują się ciekawie. Szkoda, że jest taki problem z umalowaniem się nimi. Ja też ostatnio męczyłam się jedną paletką, by wydobyć z niej co nieco koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To męczące,gdy ciągle dokładasz cienia,a wcale go nie widać na powiece...

      Usuń
  9. Kolejna negatywna opinia. A w opakowaniu tak ładnie się zapowiadają...

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że okazały się tak rozczarowujące, bo swatche na palcach zapowiadały się nieźle. Joko jest kompletnie nieznaną mi marką i ta paletka nie zachęca do poznania ich asortymentu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kojarzę tę firmę, szkoda, że takie kiepski efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam w brązach i niestety pigmentacja też jest słaba ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, nie spodziewałam się, że są aż tak słabej pigmentacji:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze cieni tej marki, ale z doświadczenia wiem że ciężki trafić na dobre w matowym wykończeniem. Chyba dlatego tak rzadko je kupuję i ulubione mam tylko wśród oferty Urban Decay.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę cienie satynowe, bardziej aksamitne w konsystencji ;)

      Usuń
  15. Kolory kompletnie nie moje wolę brązy ;) NO i szkoda że tak wielkie rozczarowanie :[

    OdpowiedzUsuń
  16. oj bardzo słabiutka pigmentacja, no szkoda :((

    OdpowiedzUsuń
  17. faktycznie pigmentacja niezbyt zachęcająca...

    OdpowiedzUsuń
  18. Na palcach wyglądają rewelacyjnie,ale już na oku niezbyt się prezentują:(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale mają słaby pigment ups......

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładna pigmentacja, ale jak masz zastrzeżenia do trwałości to chyba nie warto... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na powiece kiepsko się prezentują ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Na palcach pigmentacja wygląda świetnie, na oku już niestety ich nie widać :( Szkoda, bo kolorki są śliczne!

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature