Casting Sunkiss- o żelu stopniowo rozjaśniającym włosy

10 lipca 2014
 
Aby pomóc uzyskać wakacyjny efekt letniego rozświetlenia, laboratoria L'Oreal Paris opracowały nowy produkt rozjaśniający, który jest prosty w użyciu i nie wymaga spłukiwania.Ten nowy żel rozjaśniający został stworzony na bazie nadtlenków. W odróżnieniu od tradycyjnych zabiegów rozjaśniających włosy, produkt ten pozwala uzyskać stopniowe rozjaśnienie, z zachowaniem kontroli nad efektem uzyskanym na naturalnych i niefarbowanych włosach. 
Czy u mnie się sprawdził? Zapraszam do dalszej części...

Będąc w Niemczech zakupiłam ten żel /obecnie jest już dostępny w polskich Rossmannach za ok. 27zł./. Nie zwróciłam uwagi,że posiada oznaczenia dotyczące odcienia włosów. W domu zauważyłam, że wzięłam odcień 02, który przeznaczony jest do włosów w odcieniach średniego blondu /01-średni brąz, 03-jasny blond/. 





Zadaniem produktu jest stopniowe rozjaśnienie, nadanie naturalnego efektu "pocałunku słońca" na włosach. Żel ma przyjemny, lekko owocowy zapach. Konsystencja jest przyjemna, przypomina lekką emulsję.  Stosując produkt, należy nałożyć obfitą ilość żelu dłońmi w rękawiczkach na suche włosy- całe lub wybrane pasma. Następnie wmasować go i pozostawić do wyschnięcia. Aby efekt był bardziej intensywny, można eksponować włosy na słońcu lub użyć do tego celu suszarki.

Podczas pierwszej aplikacji nie używałam suszarki. Moje włosy nie są w najlepszej kondycji /chemicznie rozjaśnianie/ . Poza tym nie wiedziałam,czy efekt będzie w ogóle zauważalny. I faktycznie,kolor włosów niewiele zmienił się. Nie zauważyłam też nadmiernego wysuszenia końcówek.

Kolejnym razem postanowiłam podbić działanie żelu. Umyłam włosy, naniosłam porcję żelu i wysuszyłam włosy. Kolor rozjaśnił się. Nie pojawiły się żadne rude czy żółtawe refleksy. Raczej ładny, jasny,ciepły brąz .Efekt bardzo mi się spodobał.  Niestety kondycja końcówek dramatycznie pogorszyła się. Stały się bardzo suche, zaczęły rozdwajać się. O destrukcyjne działanie nie obwiniam żelu. Producent wyraźnie pisze, że produkt należy używać na włosy naturalne, niefarbowane. Dodatkowo moje włosy były juz wcześniej rozjaśniane.

* >>>TU<<< pisałam o tym, jak próbowałam doprowadzić swoje końcówki do dobrej kondycji.

Żel z pewnością jest dużo bezpieczniejszy niż tradycyjne, chemiczne rozjaśnianie. Nie wżera się w łuskę włosa. W warunkach domowych i dużo tańszym kosztem, możemy stopniowo rozjaśnić nasze włosy.

Nadal będę używała tego produktu, jednak bez termicznego podgrzewania żelu na włosach. Wolę uzyskać pożądany efekt wolniej,ale bezpieczniej dla moich-i tak już osłabionych-końcówek.


Buziaki :*

Magda









20 komentarzy on "Casting Sunkiss- o żelu stopniowo rozjaśniającym włosy"
  1. ja mam uraz do rozjaśniaczy już chyba do końca życia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się ich boję, ale chęć zmiany koloru włosów kusi... :)

      Usuń
    2. również się ich obawiam, ale to bardzo ciekawy produkt, niestety włosy farbuję co 3 tygodnie więc to chyba nie dla mnie.

      Usuń
  2. Ooo może będzie fajny do ombre, chętnie się skuszę, bo chciałam kupi rozjaśniacz w sprayu w Johna Fridy, ale jest dwa razy droższy także najpierw chyba spróbuję ten :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawie zapowiadający się produkt. Ale u mnie tylko rozjaśniacz ostatnio idzie w ruch

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz o takim żelu słyszę :) Zawsze używałam od razu farb ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam na youtubie recenzję tego żelu i rzeczywiście fajnie, stopniowo rozjaśnia włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny jest ten produkt :) Gdybym miała ciemniejsze włosy na pewno bym go kupiła :) Przy Bardzo jasny blondzie niestety to by nie miało sensu hehe :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam ciemny brąz i choć spodziewałam się po 01 mega efektu rozjaśnienia to prawdzie mówiąc niewiele po mnie widać

    OdpowiedzUsuń
  8. Mialam i całkiem całkiem :D tylko mało wydajny jest ten żel

    OdpowiedzUsuń
  9. szykuję się do wpisu o tym żelu :) u mnie sprawdził się rewelacyjnie, znacznie rozjaśnił włosy i ich nie zniszczył, ani nie przesuszył, pomimo że też używałam na włosy farbowane. U mnie jednak pojawiło się zbyt dużo rudawych tonów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi rudymi tonami to tak jest,szczególnie gdy chce się "zejść" z ciemnego koloru.

      Usuń
  10. Raz w życiu rozjaśniłam włosy i do dzisiaj borykam się przez to z sianem na głowie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo,to szkoda. Moje włosy jakoś znoszą to,co czasami im funduję,choć ostatnio zaczęły mocno wypadać,więc na razie daję im odpocząć.

      Usuń
  11. Zastanawiałam się nas kupnem tego produktu i chyba sie skuszę. Obecnie posiadam spray rozjaśniający z Joanny i nie sprawdza mi się, jedynie co robi to niszczy mi włosy, które po pierwszym (i ostatnim) rozjaśnianiu w moim życiu straciły kondycję.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature