Szmatka muślinowa Liz Earle

10 października 2013
Cześć :)

Jakiś czas temu pisałam, że w The Body Shop kupiłam sobie szmatkę do mycia buzi / TU/.
Nadal jej używam,ale nie odpowiada mi jej struktura, biorąc pod uwagę usuwanie  makijażu. Po prostu nie usuwa go zbyt dokładnie. Raczej ślizga się po skórze niż ściera resztki kosmetyków.
Za to idealnie zmywa resztki maseczek.  A więc wrócił temat szmatki muślinowej. 



Słyszałam,że tę najlepszą można zakupić ze słynnym już płynem od Liz Earle. Według mnie cena prawie 100zł. za coś,co ma tylko zmyć makijaż,to jednak lekka przesada. Za to szmatka,to już zupełnie coś innego.
Na Allegro znalazłam aukcję, na której sprzedający oferował samą szmatkę. Kupiłam ją. Używam od około 1,5 m-ca i przyznaję,że stan mojej cery poprawił się. I to nie tylko za sprawą serum REN,ale przede wszystkim dzięki szmatce,która genialnie oczyszcza buzię,delikatnie peelinguje skórę i przygotowuje ją do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych.




Jak jej używam?
Po wstępnym demakijażu oczu, myję żelem buzię. Następnie moczę szmatkę w gorącej wodzie i przykładam do twarzy. Delikatnie masuję nią cerę ,następnie "zdejmuję" resztki makijażu, zanieczyszczeń. Czynność powtarzam 2-3-krotnie.
Oprócz dokładnego oczyszczenia cery, wieczorny rytuał pielęgnacyjny  staje się naprawdę dużą przyjemnością. Przynosi odprężenie.




Cieszę się,że ją mam :))

***
Używacie podobnych "wspomagaczy" ? ;)
Magda



1-2 razy w tygodniu piorę ją w pralce. 



17 komentarzy on "Szmatka muślinowa Liz Earle"
  1. myślisz że umyłaś dobrze twarz, a po tej szmatce można się bardzo zdziwić ile jeszcze zostaje!! jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Za pierwszym razem byłam w szoku,bo myślałam,że twarz mam czystą,a tu taka niespodzianka ;)

      Usuń
    2. żałuję że jej jeszcze nie mam

      Usuń
    3. Hmm...sama notka mnie nie przekonała, ale już te komentarze owszem :) Skoczę na all zobaczyć co tam mają :)

      Usuń
  2. nie znam tej szmatki, bardzo mnie zaciekawiła. Lubię takie nowinki :) Poszukam jej może uda mi się ja zakupić?

    OdpowiedzUsuń
  3. ja właśnie planuję kupić cały zestaw od Liz Earle;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam kilka i kiedyś faktycznie ich używałam, ale jakoś mnie nie zachwyciła ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem, czy u mnie by się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o nich wiele dobrego, chyba sama sprawdzę co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę nigdy o tym cudzie nie słyszałam ):

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ją mam i wręcz uwielbiam, jest genialna i co najważniejsze, efekt jest naprawdę widoczny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam wiele pozytywnych opinii, ale nie stosowałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba się zdecyduję też na taką szmatkę :) ile kosztowała?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam, ale dobry dodatek do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo, a ja pierwszy raz o niej słyszę, super :))

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature