Absolutne zaskoczenie!

20 sierpnia 2013
Cześć ;)

Jeśli czytacie moje posty, to wiecie, że uwielbiam maseczki w saszetkach. Są małe, "jednorazowe",można mieć ich kilka i stosować w zależności od potrzeb.

Tak też było w przypadku  aktywnej maseczki termicznej  EVELINE .





Generalnie nie lubię rozgrzewających kosmetyków. Jak ognia unikam tego typu balsamów do ciała. Z pewną rezerwą podeszłam i do tego kosmetyku.
Niepotrzebnie.

Maska jest genialna!

Saszetka mieści 10ml dość gęstej,ale aksamitnej maski. Ma przyjemną konsystencję, jakby cukrową.



W składzie znajdziemy glinkę,olej z rumianku,wyciąg z zielonej herbaty,koenzymy młodości Q10+R.

 Producent zapewnia, że kosmetyk dogłębnie oczyści i odmłodzi skórę. Działanie maseczki zostało porównane do delikatnego zabiegu mikrodermabrazji.

Po wykonaniu peelingu nałożyłam grubą warstwę maski na twarz i szyję /omijając okolice oczu i ust /. Aby wzmocnić działanie kosmetyku, producent zaleca,by wykonać masaż pionowy lub poziomy twarzy. Na opakowaniu umieszczono stosowną instrukcję, jak go wykonać.
Pod wpływem ciepła dłoni, aktywne składniki maski zaczynają działać. Na buzi odczułam przyjemne ciepło.



Po wyschnięciu, maskę zmyłam letnią wodą. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania: moja twarz naprawdę się ożywiła. Zmarszczki zostały optycznie wygładzone, skóra zrobiła się gładsza,bardziej miękka. Nabrała zdrowego kolorytu.

Pory zostały odblokowane,a niedoskonałości szybciej zniknęły. Według mnie będzie idealna dla osób z cerą tłustą,mieszaną i problematyczną.

Maska nie podrażniła mojej cery, a efekt termiczny zupełnie mi nie przeszkadzał.

Jeszcze tego samego dnia pobiegłam do sklepu po kolejne opakowanie :))

Pozdrawiam-Magda

---
Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu Bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
  Fakt ten nie wpłynął na szczerość mojej recenzji.
31 komentarzy on "Absolutne zaskoczenie!"
  1. skoro tak kusisz to koniecznie muszę ją jutro wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja polubiłam maseczkę z bielendy taką zieloną 2 etapową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi ona, oj kusi ;) Muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam maseczki termiczne :)
    ta wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Wam,że naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła ;)
    Tę drugą kupiłam w Simply. Pewnie w innych drogeriach też ją znajdziecie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli sprawdza się przy takiej cerze, jak piszesz,to koniecznie muszę spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę ją kupić! nie widziałam jej jeszcze nigdzie albo jestem mało spostrzegawcza :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam jej w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja z kolei nie ufam maskom rozgrzewającym. Miałam jedną i po niej mi uraz został

    OdpowiedzUsuń
  10. zacznę się za nią rozglądać w drogeriach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gabi, ja też,ale ta zaskoczyła mnie zupełnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No po takiej recenzji również muszę ją przetestować! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u zaciekawiłaś mnie, chyba wypróbuje bo uwielbiam maseczki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro jest taka fajna, to na najbliższych zakupach jest moja :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się na nią w takim razie skusić :D :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę ją wypróbować, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę maseczki z eveline. Ale przyznam, że mnie zainteresowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jej jeszcze, ale po tak pozytywnej opinii na pewno spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawa recenzja i świetne efekty . Ja ogólnie przez ostatni czas bardzo polubiłam kosmetyki Eveline ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  20. Może na zimę będzie dla mnie ok, bo teraz za ciepło, żeby się dodatkowo rozgrzewać :))

    OdpowiedzUsuń
  21. będę jej poszukiwać w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze jej nie miałam, ale zachęciłaś mnie do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze jej nie miałam, ale zachęciłaś mnie do wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. to chyba będzie coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. jak najbardziej się skuszę na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę ją koniecznie wypróbować! Myślę, że na moją cerę się sprawdzi. Mam nadzieję, że znajdę ją gdzieś w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wooow, no muszę mieć te maseczkę :D

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature