Pierwszy balsam do ust w słoiczku

7 kwietnia 2013
 Hej!

Dziś o jednym z lepszych balsamów do ust. Mam ich kilka, ale w słoiczku to mój pierwszy.


Kupiłam go, bo słyszałam na jego temat wiele pozytywnych opinii.

W małym słoiczku zamknięto 4,7 g dość miękkiego balsamu. Bardzo spodobało mi się aluminiowe zabezpieczenie kremu. Mam wtedy pewność,że nikt wcześniej go nie otwierał.


Balsam na za zadanie wygładzić, nawilżyć, odżywić i zregenerować szorstkie i suche usta. 
 Konsystencja jest odpowiednia: miękka i wydajna. Pod wpływem ciepła opuszków palców doskonale się nabiera.

Do składników aktywnych należą: wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwa, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witamina E

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin.



Muszę przyznać,że to jeden z lepszych balsamów do ust. Nawilża i natłuszcza na bardzo długi czas. Nie ściera się tak szybko, jak choćby w przypadku pomadki Carmex albo Greenland.
Chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi; wygładza suche usta,a nawet zlikwidował suche skórki.
Nareszcie moja pomadka na ustach wygląda idealnie!

Balsam Tisane można kupić także w sztyfcie, jednak słyszałam,że nie jest już tak dobry jak ten w słoiczku.

Miałyście kiedyś do czynienia z Tisane? Podzielacie moje zdanie? 

dolin. ek ;)
26 komentarzy on "Pierwszy balsam do ust w słoiczku"
  1. On jest cudowny :) ratuje moje usta z każdej nieprzewidzianej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tisane to ja już kupuję od kilku miesięcy i kupić nie mogę :P w sumie teraz to mam nadmiar balsamów, ale jak jakiś zużyję to... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię Tisane. Generalnie lubię smarowidła do ust w słoiczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię ten balsam :)
    niektórym przeszkadza jego specyficzny zapach i tłustość, ja w nim lubię i zapach i tą tłustość, a przede wszystkim skuteczność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. racja, podobno jest genialny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham go i bede mu wierna do konca zycia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na początku nie bardzo miałam na niego ochotę bo wolę sztyfty, teraz jest niezastąpiony!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest to najlepszy balsam do ust, ratunek dla spierzchniętej skóry!! uwielbiam go. Czasami kupuję też w formie sztyftu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisałam o nim u siebie i jak najbardziej podzielam Twoje zdanie. Ja swój wykończyłam ale na pewno jeszcze kupię, ale chyba wypróbuje wersje w sztyfcie, na spróbowanie, bo jednak forma słoiczka nie za bardzo mi odpowiada ze względów higienicznych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdecydowanie wolę sztyfty, są bardziej higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uformowane mazidło tuż po otwarciu wygląda jak królik :)
    Miała okazję używać tego balsamu i mogłabym go bardzo polubić, gdyby okropnie mnie nie uczulił. Wyglądałam jakbym przyssała się do ogromnego odkurzacza ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam i lubię, spisuje się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak! Dla mnie Tisane jest genialne! Nic nie potrafi tak szybko zregenerować mi ust jak ono :D
    Ja ostatnio używam w pomadce, bo uznałam, że zimą nie będzie mi się chciało gmerać w 'słoiczku' i też jestem zadowolona :) Faktycznie, wydaje mi się, że ten 'słoiczkowy' działa szybciej i lepiej nawilża, ale przy codziennym stosowaniu ta różnica nie jest zbytnio zauważalna- takie moje zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się elegancko :) Ja muszę najpierw ykończyć swoje zasoby :D

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam go kiedyś i był bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na razie nie mam większych problemów z ustami ale zapamiętam nazwę w razie czego ;)
    Za to mam jakiś balsam z Nivei i coś też było we wrześniowym Glossy, ale bardzo rzadko używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. przyznam szczerze że widzę go po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo o nim słyszałam i czytałam... I chyba w końcu się skuszę;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam i czytałam o nim dużo dobrego :) Jak wykoncze moje zapasy a pewnie to będzie zima następnego roku to zainwestuje w ten;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Tisane. Wykańczam właśnie pierwsze pudełko. Faktycznie nawilża/natłuszcza/ochrania usta na dłogo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego mazidła. Może się skuszę ? Kto wie....

    OdpowiedzUsuń
  22. Z Tisane nie, ale u mnie jak balsamy do ust to tylko te ze słoiczków. :)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę poszukać, bo jestem uzależniona od smarowideł nawilżających na usta!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubie Carmex, a skoro uwazasz, ze ten jest lepszy, to chyba sie skusze. Wiele dobrego o nim czytalam. Przy najblizszej wizycie w PL na pewno zakupie :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature