Maseczki Efektima-część 1

25 marca 2013
Cześć,

jak wiecie ,niedawno otrzymałam  paczkę, w której znalazłam kilka naprawdę dobrych kosmetyków.

Wśród nich znalazło się 5 maseczek.
 Trzy z nich zostały już przeze mnie użyte,więc spieszę z recenzją na ich temat.
Każda z maseczek została zamknięta w 7 ml saszetce.

EFEKTIMA CLARYFING MASK, GLINKOWA OCZYSZCZAJĄCA



 Maska ma emulsyjną konsystencję , doskonale rozprowadza się na twarzy. Ma delikatnie zielonkawy kolor. Pachnie przyjemnie, kwiatowo.


 Maseczkę należy rozprowadzić na oczyszczoną skórę twarzy; po około 20 minutach można zmyć  resztki.

Zadaniem maseczki jest oczyszczenie i usunięcie nadmiaru sebum.
Muszę przyznać,że maska świetnie sobie z tym radzi. Dodatkowo zamyka pory i zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Po zastosowaniu kosmetyku, skóra stała się miękka i dobrze oczyszczona.

EFEKTIMA HYDRO-REPAIR, NAWILŻAJĄCA



Maska jest aksamitna w konsystencji. Pachnie przepięknie: ananasowo, owocowo.
W składzie znajdziemy witaminę E, kwas hialuronowy, olejek winogronowy,olejek arganowy,wyciąg z ananasa i mango.



Kosmetyk nie zastyga na twarzy, chłodzi ją i porządnie nawilża. Nawet po zmyciu maski czułam duże nawilżenie.
Cera stała się gładka, elastyczna, pełna blasku.

Z pewnością do powtórzenia!

EFEKTIMA PEEL-OFF RENEW, BŁYSKAWICZNA



To jedna z najlepszych masek typu peel-off, jakie miałam. Przepięknie pachnie grejfrutami i dość dobrze rozprowadza się na twarzy.
Pomimo gęstej,żelowej konsystencji, dobrze przylega do skóry twarzy. Po ok. 25 minutach zastyga na twarzy,jednak nie ściąga skóry zbyt mocno.
W trakcie zastygania,nie podrażnia, skóra nie piecze.


Maskę dość łatwo usuwa się z twarzy: wystarczy delikatnie chwycić ją po obu stronach policzka i brody i oderwać. Od razu po usunięciu zastygłej maski, przemyłam twarz tonikiem.
Skóra  natychmiast odzyskała koloryt i gładkość. Wydaje mi się,że pory także zmniejszyły się.

Przy maseczkach typu peel-off zazwyczaj skóra była ściągnięta; w przypadku maski Efektima,taki efekt nie występuje. Skóra jest  nawilżona i odżywiona.

Maseczki Efektima to moje odkrycie w kategorii "saszetkowe maski". Z pewnością zaopatrzę się ponownie w każdą z nich :)

Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu Bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
  Fakt ten nie wpłynął na szczerość mojej recenzji.



Znacie maseczki Efektima?

dolin. ek ;)
19 komentarzy on "Maseczki Efektima-część 1"
  1. Nigdy nie stosowałam tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię kupować takie maseczki w saszetkach :) z pewnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie testowałam, ale niedługo się za nie wezmę :D
    W ogóle od niedawna moją nową miłością są jednorazowe maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mi też bardzo się te maseczki spodobały ;)
    szvzegółnie glinkowa

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych produktów, ale na pell-off kiedyś się może skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. NIe znam tych masek, ale chętnie po nie sięgne gdy zobacze na sklepowej połce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. też próbowałam tej z grejfrutem i jak dla mnie rewelacja - skóra oczyszczona, matowe... normalnie cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie widziałam zeby maseczka sie tak ściągała ale super podoba mi sie to !:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Te maseczki muszą być świetne. Ta pierwsza mnie szególnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za glinkowymi maskami przepadam!
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam maseczkę peel off w starej wersji - ciekawe czy zrobili coś z zapachem bo to było największe rozczarowanie w tej maseczce ... chętnie się przekonam bo nowa szata graficzna wygląda bardzo zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam maseczek z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  13. Na nawilżającą chętnie bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają ciekawie;) ja lubię maseczki peel off;D

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam, ale Twoje recenzja mnie skusiła:) Porozglądam się za HYDRO-REPAIR i PEEL-OFF RENEW przy najbliższym wypadzie do drogerii :)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature