Gąbka w roli głównej :)

23 stycznia 2013
 Cześć,

 Dziś nietypowo,bo o gąbkach :))

Będąc w Rossmannie zakupiłam sobie dwie gąbki do mycia ciała.

Syrena- gąbka antycellulitowa. Czytałam o niej wcześniej w internecie i wywnioskowałam,że dziewczyny bardzo ją polecały. Szczególnie na cellulit. Skusiłam się i ja! :)

Koszt gąbki to ok. 5zł. Sama gąbka należy do tych, o większym rozmiarze.

 Jeśli chodzi o używanie jej to powiem Wam jedno: umycie nią całego ciała nie jest możliwe :) No chyba,że ktoś ma skórę tak grubą i szorstką jak niedźwiedź :)

Jest "ostra" jak brzytwa, bardzo trze ciało. Jedynie nogi można było nią masować. Po takim masażu skóra była zaczerwieniona.
Być może o to chodzi i jest kwestia przyzwyczajenia ,ale ja na razie podziękuję ;)





Intensywnie myjąca gąbka Elite Models SPA- średnich rozmiarów,przyjemna w używaniu, gąbka. Dodatkowo, z jednej strony wszyto mocną gumkę, która ułatwia  trzymanie jej w dłoni. Dobrze myje, masuje. Wbrew pozorom, nie jest tak delikatna, na jaką wygląda. Na pewno jednak nie trze tak ciała, jak Syrenka :)

Jedynym jej minusem jest cena: 15,99zł. Jak na gąbkę to cena wygórowana.




Jakie są Wasze ulubione gąbki? Macie takie?

Pozdrawiam-dolin.ek ;)
18 komentarzy on "Gąbka w roli głównej :)"
  1. Takich tarek jak Syrenka to ja nie lubię ;)
    a myję się zwykłą gąbką, jedynie do peelingów mam specjalną szczotkę z wypustkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo,taka szczotka to i mnie by się przydała :)

      Usuń
  2. To, że syrena jest ostra przekonałam sie jakiś czas temu ;) Tej drugiej nie miałam - wydaje się być milutka ;)
    Od jakiegoś czasu lubię calypso natural aqua massage - zmieniam ją co miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calypso chyba też już kiedyś miałam;dobra była ;)

      Usuń
  3. ja myję się rękami, hehe :D
    nie wiedziałam że są gąbki antycellulitowe :D opis tej syreny mi się podoba - lubię drapiące peelingi więc z nią pewnie też bym się polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię gąbek do ciała, używam myjki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Syrena to moja ukochana gąbka od lat :) Codziennie myję się miększą stroną, szorstką stosuję na łokcie i pięty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zdecydowanie wole bardziej mięciutkie gąbeczki:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam myjki codziennie pod prysznicem. Ale mam taką fają myjkę od razy z gąbką, więc dwa w jednym :D No i zawsze mam dużo piany

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie drapaki. Ale nie zawsze są wskazane. Wybieram więc gąbkę typu: 2/3 miękka 1/3 drapak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za gąbkami. Zdecydowanie wolę myjki( te z siateczki):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam taką gąbkę, jest ostra jak diabli :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Syrena to moja ulubiona gąbka, staram się codziennie masować pośladki i uda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ależ śmieszna ta gąbka elite ;)
    a ja gąbeczek to chyba głównie na wyjazdach używam, w domu to tak średnio

    OdpowiedzUsuń
  13. Gąbka z elite wygląda świetnie, ale cena moim zdaniem za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja polecam taką a'la gumową rękawice (raczej nakładkę na rękę) z wypustkami z Rossmanna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już dawno nie używałam gąbki przerzuciłam się na myjki
    a odkąd peelingi owładnęły moją łazienkę nawet i myjek nie potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Do Syreny wracam ilekroć mi się przypomni, że powinnam zwalczyć moją pomarańczową skórkę :D Ostra jest to prawda ;)

    OdpowiedzUsuń

Auto Post Signature

Auto Post  Signature